"After we kill it, We can go to Disneyland?"
Ciąg dalszy szarej codzienności no i oczywiście co? PIERWSZE OCENY, HELLYEAH! Mam nową nauczycielkę od angielskiego i ona jest taka... głupia. Za 2 strony ćwiczeń i źle napisane jedno słowo dostałam co? 4! Głupie 4! ;-; No i jeszcze 5 z religii i 4+ z matmy ale to już nie jest takie oburzające.
Przechodząc dalej... Jutro mam zlot integracyjny, więc nie mam lekcji i ogólnie chill. Będzie strzelanie z wiatrówki (*o*), jakieś zawody dla chętnych itp...ale i tak pewnie większość czasu będę się wygłupiać i ogólnie będzie fun.
Ostatni weekend? Same pyszności: świetna zabawa z Patryszją i zalewowo w Sobote, a w Niedziele? Relax, oczywiście pomijając przykry obowiązek pójścia do kościoła i złożenie czegoś tam do bierzmowania... Moi rodzice są terrorystami.
A co do dzisiejszego dnia, był dość męczący. Musiałam wstać o 6:30 i w szkole byłam ok. 8... No i pierwsza lekcja to W-F, byłam wielce uradowany gdyż iż ponieważ nie biegaliśmy na te okropne 1200 metrów i graliśmy w kosza. No i niestety musieliśmy gra z pierwszą klasą, a to takie kaleki i sie rzucają jak małpiszony. A do tego w tej klasie były jakieś 3 mutanty,które były większe i szersze z pięć razy ode mnie.
No i gramy sobie, gramy... I nagle jak chciałam odebrać piłkę i ten dryblas na mnie się rzucił i BAM BITCH! Zamiast normalnie odebrać piłkę poleciała ona centralnie z moje palce wybijając mi 2 i do tego mocno stłuczony jeden. OH LOVELY! Potem moja rodzicielka, zabrała mnie na polskim i spędziłam ok. 2 godzin na izbie przyjęć. POZDRO, wróciłam do domy i byłam tak zmęczona że mało co nie padłam. Ale trzeba żyć jutrem więc już nie mogę się doczekać... wyjazd ok. 9.15. Mam nadzieje że wrócę w całości i o własnych nogach.
A plany na dalszą przyszłość... Skończyć 7 sezon SUPERNATURAL I zacząć 8! Chodzić do szkoły i trochę się od czasu do czasu pouczyć, i na pewno przez najbliższy czas nie mam zamiaru ćwiczyć na w-f. :DDD
Kocham niećwiczyć na w-f bo to taki tępy przedmiot, i to jeszcze skaczą te niedorozwoje jak małpy i się rzucają... Przez 6 lat podstawówki NA W-F nic sobie nie zrobiłam, a w gimnazjum przez prawie 3 lata: złamany palec u nogi, wybite wszystkie palce u rąk, stłuczenia, skręcenia... PECH czy po prostu to gimnazjum jest jak jakaś przeklęta dżungla? I DON'T KNOW.
A do spraw innych: Osoby mnie znające, bardziej osobiście mogą mnie częściej znaleźć na twitterze, niż gdzie indziej więc serdecznie zapraszam. :D
Jeśli chcecie o cokolwiek zapytać itp. piszcie na chelkacz@wp.pl.
Na koniec parę zdjęć i standardowo piosenka! WIĘC AU REVOIR ZIOMENSY!
Ciąg dalszy szarej codzienności no i oczywiście co? PIERWSZE OCENY, HELLYEAH! Mam nową nauczycielkę od angielskiego i ona jest taka... głupia. Za 2 strony ćwiczeń i źle napisane jedno słowo dostałam co? 4! Głupie 4! ;-; No i jeszcze 5 z religii i 4+ z matmy ale to już nie jest takie oburzające.
Przechodząc dalej... Jutro mam zlot integracyjny, więc nie mam lekcji i ogólnie chill. Będzie strzelanie z wiatrówki (*o*), jakieś zawody dla chętnych itp...ale i tak pewnie większość czasu będę się wygłupiać i ogólnie będzie fun.
Ostatni weekend? Same pyszności: świetna zabawa z Patryszją i zalewowo w Sobote, a w Niedziele? Relax, oczywiście pomijając przykry obowiązek pójścia do kościoła i złożenie czegoś tam do bierzmowania... Moi rodzice są terrorystami.
A co do dzisiejszego dnia, był dość męczący. Musiałam wstać o 6:30 i w szkole byłam ok. 8... No i pierwsza lekcja to W-F, byłam wielce uradowany gdyż iż ponieważ nie biegaliśmy na te okropne 1200 metrów i graliśmy w kosza. No i niestety musieliśmy gra z pierwszą klasą, a to takie kaleki i sie rzucają jak małpiszony. A do tego w tej klasie były jakieś 3 mutanty,które były większe i szersze z pięć razy ode mnie.
No i gramy sobie, gramy... I nagle jak chciałam odebrać piłkę i ten dryblas na mnie się rzucił i BAM BITCH! Zamiast normalnie odebrać piłkę poleciała ona centralnie z moje palce wybijając mi 2 i do tego mocno stłuczony jeden. OH LOVELY! Potem moja rodzicielka, zabrała mnie na polskim i spędziłam ok. 2 godzin na izbie przyjęć. POZDRO, wróciłam do domy i byłam tak zmęczona że mało co nie padłam. Ale trzeba żyć jutrem więc już nie mogę się doczekać... wyjazd ok. 9.15. Mam nadzieje że wrócę w całości i o własnych nogach.
A plany na dalszą przyszłość... Skończyć 7 sezon SUPERNATURAL I zacząć 8! Chodzić do szkoły i trochę się od czasu do czasu pouczyć, i na pewno przez najbliższy czas nie mam zamiaru ćwiczyć na w-f. :DDD
Kocham niećwiczyć na w-f bo to taki tępy przedmiot, i to jeszcze skaczą te niedorozwoje jak małpy i się rzucają... Przez 6 lat podstawówki NA W-F nic sobie nie zrobiłam, a w gimnazjum przez prawie 3 lata: złamany palec u nogi, wybite wszystkie palce u rąk, stłuczenia, skręcenia... PECH czy po prostu to gimnazjum jest jak jakaś przeklęta dżungla? I DON'T KNOW.
A do spraw innych: Osoby mnie znające, bardziej osobiście mogą mnie częściej znaleźć na twitterze, niż gdzie indziej więc serdecznie zapraszam. :D
Jeśli chcecie o cokolwiek zapytać itp. piszcie na chelkacz@wp.pl.
Na koniec parę zdjęć i standardowo piosenka! WIĘC AU REVOIR ZIOMENSY!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz