piątek, 18 stycznia 2013

THE END, czyli sylwester 2012

Congratulation moi mili. Doszliśmy do tego niesamowitego momentu gdzie wszystko się kończy i wszystko zaczyna. Tak właśnie. Rozpoczynamy rok 2013, który zleci zapewne tak samo jak wszystkie inne. Życzę wam i sobie przede wszystkim:
- Zdrowia, aby żaden pieprzony kaszel, katar czy ból brzucha nie pokrzyżował wcześniejszych planów.
- Zapomnienia, aby wszelkie winy i kłopoty zniknęły wraz z 2012.
- Dużo pieprzonego szczęścia, bo co by człowiek zrobiła bez odrobiny słońca nad jego całą, nieforemną i brzydką głową.
- Spełnienia tych nawet najskrytszych marzeń i aby każdy dzień był krokiem do celu. ;D
- Zrealizowania postanowień noworocznych
- I czego jeszcze tam chcecie ;D
A co do mnie: Rok 2012 był pełen nowych wrażeń, próbowania nowych rzeczy, ale także pełen trudu i starań. Uświadomiłam sobie parę rzeczy, za co jestem wdzięczna, po części samej sobie. Myślę, że w tym roku moje życie zmieniło się w pewnym sensie oraz, że jak zawsze ja się zmieniłam  Chyba niczego, po za lenistwem nie żałuję, bo dzięki niektórym porażkom nauczyłam szybciej wstawać na nogi. Chciałam jeszcze podziękować wszystkim, którzy w minionym roku byli przy mnie, bo wiem, że często nie było to łatwe. I'M READY, 2013!
I'M GOING ON AN ADVENTURE!















Ps. Tą notkę skończyłam już ze dwa tygodnie temu, ale zapomniałam ją dodać. Little fail :((((((

środa, 26 grudnia 2012

Yeah you bleed just to know you’re alive



„Agresja jest udziałem słabych. Słabych duchem.”
Krótko mówiąc, bardzo dawno tu nie pisałam. I nie mam zamiaru pisać, że to nie moja wina, bo kogo innego? I tak wiem, jestem leniwa, niesystematyczna i niereformowalna.  Ale wiecie, ja prawdopodobnie jakoś to przeżyje.
Od czasu ostatniej notki nic specjalnie spektakularnego się nie stało. Z takich ważniejszych wydarzeń w moim życiu były testy próbne, ale to też żadna apokalipsa. Nie przejmowałam sie nimi specjalnie, nie uczyłam się do nich. Pomyślałam sobie: Co ma być to będzie. Szczerze to jeszcze nie wiem jak mi poszło, bo pisaliśmy w tym tygodniu i nauczyciele nie zdążyli jeszcze ich sprawdzić. Oh jak mi z tego powodu niezmiernie przykro.
Ostatnimi czasy, dużo też oglądam filmów i seriali. Oczywiście Supernatural, gdzie jestem na bieżąco i każdy nowy odcinek oglądam na drugi dzień :33 Oglądałam też: Całą trylogię X-Menów, wszystkie częście Iron Mana, Igrzyska Śmierci, Jestem Bogiem (NIE JESTEŚ BOGIEM! Jestem Bogiem...), Avengers, Niesamowity Spider-Man i tam parę innych. Byłam też z kolegą na "Skyfall" i osobiście mi się spodobał... Do takiego stopnia, że obejrzałam już wszystkie części z Danielem Craigiem. Filmy z Bondem ku mojemu zaskoczeniu strasznie mi sie spodobały. ;oo



Mrrr... Craig. Tym czasem w szkole, jak to w szkole. Chodzę i wychodzę.Oceny... nie narzekam, choć żadnych spektakularnych wyników. I tak najlepsze z wf... z 5 minusów i 4  i 2. SUPERDUPER IZA! SUPER! Ale kij w oko tej babie. Póki co najlepiej chyba chemia z której mam już 3 szóstki i  trzy 5. Kij, że mam jedną 4... No ale w porównaniu z niektórymi to bardzo dobrze mi idzie. Oh trzecia klasa, koniec z gimnazjum .. O WŁAŚNIE 26 stycznia mam bal gimnazjalny... Będą jaja xDD Iza w sukience, coś nowego.
HAHAHAHAHAHAHAH ZACZĘŁAM PISAĆ TO O 17 LISTOPADA XDDDD
W każdym razie co do tego co pisałam wcześniej mam już sukienkę na bal xDDD No to... O TO ONA:



Na mnie wygląda ona gorzej niż na chudej modelce, co nie zmienia faktu, że jest ładna i mi się nawet podoba. xD Jeden minus to to że ma duży dekolt i przez tą siateczkę trochę to widać, ale cóż w  końcu nikt nie będzie jęczeć, że za mały dekolt czy coś. (Pozdrowienia dla Pjotrka :))
A tak poza tym chyba nic ciekawego nie dzieje, moje życie ogranicza się do: wstać, pójść do szkoły, wrócić, coś tam czasem odrobić albo i nie, komp i spać xD
A NO TAK zapomniałam powiedzieć, że ubrałam już choinkę w moim pokoju.xD Wiem, wiem, ale wcześnie. No ale cóż nie miałam co robic w weekend i udzieliła mi się atmosfera świąt wszech otaczająca  nas we wszystkich sklepach, centrach handlowych czy nawet monopolowych.

Spoko loko zaczęłam pisać długo przed świętami, a teraz już po. Zleciały tak szybko, że nawet nie poczułam za bardzo tej magii świąt. Może to dlatego, że cały ten nastrój przejadł mi się już na początku grudnia, kiedy już wszędzie wisiały mikołaje, a w większości witryn sklepowych stały choinki przyozdobione jakimiś świecącymi i błyszczącymi się gównami. Wszędzie było słychać Last Christmas i już po tygodniu miałam dość. Czekałam tylko na te parę dni w których będę mogła zasiąść przy stole i nie wstawać od niego, aż naprawdę będę musiała. Ale to już minęło i teraz czekać tylko na sylwestra. Kurde xD Nie wiem gdzie mam iść na sylwestra, bo mam pare rzeczy do wyboru. Tak szczurze mówiąc to ja bym tam posiedziała przed kompem i w coś pograła, ale zaraz wszyscy się oburzą itp. Brakuje mi wakacji, chce znowu móc gadać całą noc na skype, chce znowu móc nic nie robić cały dzień i wiedzieć, że jutro też mogę nic nie robić. Ogólnie lubię nic nie robić.
A jutro idę na: HOBBITA, JU HU! Ogólnie lubię chodzić do kina :D Unoszący się zapach popcornu z masłem, wygodne fotele i ekran. Raj na ziemi xD (Rej/raj whateva! Polacy nie gęsi, swój język mają xD)
No i tak po za tym to wielkich planów nie mam: książką, gry i luz. Mam już dość tej ciągłej nauki, potrzebny mi rok przerwy najlepiej *o*
A teraz mały przerywnik reklamy:
Jeśli śni ci się, czesanie włosów to: Czesanie - Doprowadzanie włosów do ładu to porządkowanie włas­nego życia seksualnego i zdobywanie serca partnera.Więc strzeżcie się nieuporządkowani ludzie ;o
No i muszę wspomnieć o nowym wyglądzie, który można zawdzięczać, tylko i wyłącznie Piotrowi: GRATULACJEEE!!!! I DZIĘKUJEMY!
Mi tam stary nie przeszkadzał, ale jemu mało co żyłka nie pękła, więc zmienił i jest kól. Jak widać na górze pokazują się bannery/slajdy i czy coś takiego z rożnymi przesłaniami i w ogóle wszystko nowe xD Tylko ja nadal ta sama xD
No i ogólnie rzecz biorąc nie mam za bardzo o czym pisać... Uczyć uczę się dobrze, dużo śpię, lubię placki itp.
A no i zapomniałabym. Przeszłam grę Far /Cry 3 i mówię wam, naprawdę zajebista i o niebo lepsza od Far Cry 2. Ogólnie fabuła jest po porstu... oh aż brak słów. Uwielbiam!
A teraz pare zdjęć, z których sam się śmieje, ale wy nie możecie xD:


  A oto mały tygrys, który próbuje pożreć świąteczne drzewko.



A oto zdjęcie... Sama nie wiem co to za zdjęcie, ale wiem, że na zdjęciach z lampą wychodzę strasznie tak jak tu! HA!


A tu, legenda w wydaniu mini, przenośnym. xD
To by było na tyle. Bez żadnego szału, ale patrząc na to co i z jakim tempem dodaje, to zawsze coś. W każdym razie chciałabym pozdrowić panią pracującą w zieleniaku, mojego pradziadka, Piotrka i Grabi.
 Nic nie obiecuję więc pozostaje mi się tylko pożegnać


Bye motherfucker!



poniedziałek, 26 listopada 2012

Liebsten Award Bitches!





No to czas na trochę zabawy, koteczki... I bez zbereźnych myśli, zboczuszki. Zostałam otagowana przez Pjotrka na jego blogu no i poczułam się zobowiązana wziąć udział w takiej małej maskaradzie. Całość polega na odpowiadaniu na zadane pytania i otagowaniu innych. Resztę informacji, można znaleźć na wyjże wspomnianym Blogu Pjotrka.A teraz: let's do this!
1: Jakie jest twoje wymarzone miejsce na wakacje?
Wyspa gdzie jest mało ludzi, ciepłe morze i góry. No i zakwaterowanie w jakimś domku z tarasem. No i oczywiście piękna pogoda i doborowe towarzystwo.
2: Myślisz, że jesteś wzorem do naśladowania? Dlaczego?
Myślę, że nie. Dlaczego? Ponieważ jestem niemiła, pyskata, czasem mówię o dwa słowa za dużo, leniwa, kłótliwa, uparta... Dużo by tego wymieniać, w każdym razie jest wiele co bym chciała w sobie zmienić, począwszy na wyglądzie, skończywszy na charakterze.
3:Podaj 5 typów ludzi, których nie znosisz.
1.Dresy - Najczęściej chłopcy, którzy noszą dresy z "najczki" i ogólnie myślą że są pro elo. Zamiast inteligentnej rozmowy to napieprzają sie po mordach i nigdy nie odpuszczają, a ich IQ wynosi mniej nić IQ buta.
2. Plastiki - make-up można by grabiami zdzierać, włosy natapirzone i tona lakieru, króluje róż, biel, złoto i skóra. Jak dla mnie szczyt tandety. Tak jak w przypadku dresów IQ na poziomie ameby.
3. Pseudo metale - osoby, które maja koszulki Slayer  mimo że ich znajomość piosenek ogranicza się do Raining Blood i Angel of Death. No ale przecież to są takie true metalowcy, że hej. Albo dla nich metal to The Beatles albo Nirvana. :333 Sama słodyczka.
4.So hipsta - "Nie jem masła bo masło jest zbyt mainstreamowe..." "Nie patrzę w lustro bo to nie jest dla prafdziwcych hipsterów." I  tak dalej, i tak dalej.... W każdym razie no chyba ich coś pogrzało. Niedługo chodzenie w ubraniu będzie zbyt mainstreamowe i pół kuli 3/4 kuli ziemskiej będzie chodzić nago... 1/4 nie będzie stać na ubrania, a reszta to hipsterzy GODDAMNIT! Choć, może dzieci hipsty oddadzą swoje ubrania biednym... są z tego jakieś plusy. Reasumując można ubierać sie modnie, spoko, ale nie do przesady.
5. Damessy - "heh, jak ty masz prafo do mnie mófić, pszeciesz ja jestem queen this world". Dziewczyny, które zachowują się w taki lub zbliżony sposób doprowadzają mnie do szału. Księżniczki, które myślą że mogą mieć cały świat na posyłki.Są w błędzie... Pomiatanie innymi, jak dla mnie świadczy tylko o nieudolności i głupocie innych. Masz dwie rączki, dwie nóżki? TO DO ROBOTY LENIWCU!
No to chyba na tyle. Mogłabym jeszcze pare wymienić, ale 5, to 5 :D
4:Co uważasz o "sezonowcach"?
Nie imponują mi, ale przyzwyczaiłam się do ich obecności, są jak pory roku, przychodzą jedni, inni odchodzą. Taka kolej rzeczy.
5:Jesteś w stanie oszacować, ile kroków zrobiłeś/aś przez całe życie do chwili obecnej?
To będzie coś ok. bardzo dużo, a zajebiście dużo.
6:Jest taka osoba, której chciałbyś/chciałabyś wyznać coś bardzo ważnego, ale nie potrafisz?
Jest parę takich osób. :D
7:Jaki kolor majtek i skarpetek masz na sobie? Uważasz że te kolory do siebie pasują?
W tej chwili? Mam skarpety wełniane antypoślizgowe z żabką, fioletowe, a majtki mam białe w granatowe i czerwone gwiazdki. I sądzę, że nie pasują, ale cały dzień miałam inny zestaw, bo zamiast wełnianych, miałam zwykłe białe skarpetki.
8:Jaka jest twoja ulubiona liczba z przedziału 0-1000?
69, 22 :33
9:Co wybrałbyś/aś - skrzydła, niewidzialność, czytanie w myślach czy teleportacje? Uzasadnij!
Niewidzialność, ponieważ mogłabym znikać na całe dnii i nikt by mi nie zawracał dupy. Czasem człowiek chce mieć na cos po prostu czas, a ludzie cały czas czegoś chcą, siedzieć sobie móc i patrzeć się w nicość. Mogłabym wyruszyć w podróż, brać stopa, a ten ktoś nawet by o tym nie wiedział, zwiedzać muzea, nie płacąc. Mogłabym zwiedzić cały świat, na co teraz nie mam po pierwsze kasy, a po drugie czasu :33
10:Jak najczęściej się odprężasz?
Słuchawki na uszy, łóżko i ja. Czasem włączam w ten związek też gitarę, ale czasem wolę poleżeć w bezruchu, słuchając, przetwarzając i myśląc.
11:Co uważasz o spamie zawalającym facebook'a, typu "wolisz sobotę(lajk) czy poniedziałek(koment)"? Bawisz się w to?
Prowadzę z Pjotrkiem fanpejdża: Po jakiego wam te lajki? So wnioskując... Nie, nie bawię się. Chyba że ktoś mi spamci tym na pw, to czasem łaskawie kliknę np. lajka..

So, to chyba było na tyle. A więc teraz moja kolej No to tak, będę chytra i zataguję: Grabi z jej blogiem, Agrafkę z jej photoblogiem i to chyba na tyle... Głupia zasada, że nie można tagowac tego kogoś kto nas zatagował :((( choć... FUCK THE RULE!!!!!, PJOTREK, KOTEQ CZARY MARY HOKUS POKUS TAGUJĘ CIĘ no i rzecz jasna tfojego Blogunia.
No i to tyle, bo wiecie... ja to jestem wstydzioszek :333
A teraz pytania:
1. Jaką swoją cechę lubisz najbardziej i w jaki sposób starasz sie ja wyeksponować?
2. Jakbyś mógł zrobić coś, w tym momencie, coś całkiem niewykonalnego jak na ten czas, co to by było?
3. Opisz swój ideał.
4. Jakich stereotypów najbardziej nie lubisz?
5. Na czym ostatnio byłeś w kinie?
6. Jak mógłbyś/mogłabyś opisać swój styl bycia?
7. Jaka piosenka przychodzi ci pierwsza w tej chwili na myśl? Czy ma dla ciebie jakieś znaczenie?
8. Co miłego cię ostatnio spotkało?
9. Kto i dlaczego Ci imponuje?
10. Co masz teraz na sobie?
11. Najbliższe ci osoby to?
 No i to by było na tyle. THANKS i oczekujcie nowej notki bo prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu :D

wtorek, 18 września 2012

She had the face of an angel, Smiling with sin A body of Venus with arms

"After we kill it, We can go to Disneyland?"
Ciąg dalszy szarej codzienności no i oczywiście co? PIERWSZE OCENY, HELLYEAH!  Mam nową nauczycielkę od angielskiego i ona jest taka... głupia. Za 2 strony ćwiczeń i źle napisane jedno słowo dostałam co? 4! Głupie 4! ;-; No i jeszcze 5 z religii i 4+ z matmy ale to już nie jest takie oburzające.
Przechodząc dalej... Jutro mam zlot integracyjny, więc nie mam lekcji i ogólnie chill. Będzie strzelanie z wiatrówki (*o*), jakieś zawody dla chętnych itp...ale i tak pewnie większość czasu będę się wygłupiać i ogólnie będzie fun.
Ostatni weekend? Same pyszności: świetna zabawa z Patryszją i zalewowo w Sobote, a w Niedziele? Relax, oczywiście pomijając przykry obowiązek pójścia do kościoła i złożenie czegoś tam do bierzmowania... Moi rodzice są terrorystami.
A co do dzisiejszego dnia, był dość męczący. Musiałam wstać o 6:30 i w szkole byłam ok. 8... No i pierwsza lekcja to W-F, byłam wielce uradowany gdyż iż ponieważ nie biegaliśmy na te okropne 1200 metrów i graliśmy w kosza. No i niestety musieliśmy gra z pierwszą klasą, a to takie kaleki i sie rzucają jak małpiszony. A do tego w tej klasie były jakieś 3 mutanty,które były większe i szersze z pięć razy ode mnie.
No i gramy sobie, gramy... I nagle jak chciałam odebrać piłkę i ten dryblas na mnie się rzucił i BAM BITCH! Zamiast normalnie odebrać piłkę poleciała ona centralnie z moje palce wybijając mi 2 i do tego mocno stłuczony jeden. OH LOVELY! Potem moja rodzicielka, zabrała mnie na polskim i spędziłam ok. 2 godzin na izbie przyjęć. POZDRO, wróciłam do domy i byłam tak zmęczona że mało co nie padłam. Ale trzeba żyć jutrem więc już nie mogę się doczekać... wyjazd ok. 9.15. Mam nadzieje że wrócę w całości i o własnych nogach.
A plany na dalszą przyszłość... Skończyć 7 sezon SUPERNATURAL I zacząć 8! Chodzić do szkoły i trochę się od czasu do czasu pouczyć, i na pewno przez najbliższy czas nie mam zamiaru ćwiczyć na w-f. :DDD
Kocham niećwiczyć na w-f bo to taki tępy przedmiot, i to jeszcze skaczą te niedorozwoje jak małpy i się rzucają... Przez 6 lat podstawówki NA W-F nic sobie nie zrobiłam, a w gimnazjum przez prawie 3 lata: złamany palec u nogi, wybite wszystkie palce u rąk, stłuczenia, skręcenia... PECH  czy po prostu to gimnazjum jest jak jakaś przeklęta dżungla? I DON'T KNOW.
A do spraw innych: Osoby mnie znające, bardziej osobiście mogą mnie częściej znaleźć na twitterze, niż gdzie indziej więc serdecznie zapraszam. :D
Jeśli chcecie o cokolwiek zapytać itp. piszcie na chelkacz@wp.pl.
Na koniec parę zdjęć i standardowo piosenka! WIĘC AU REVOIR ZIOMENSY!









sobota, 8 września 2012

Oh mama I can hear you are crying You're so scared and all alone

"Mało wart jest ten, kto nigdy nie był w rozpaczy. Jedynie doświadczywszy tego dręczącego uczucia, można należycie ocenić całą cudowność pomyślnego życia."
NO PIĘKNIE! SZKOŁA! Kolejne 10 miesięcy w plecy... No i po co kurde 4 godziny w-f??? A tylko 1 chemii czy biologi, żalll! No i oczywiście, pierwszy tydzień za nami. Nie było źle, ale idealnie też nie było. No tak olimpiada z Chemii, w której pewnie nie przejdę nawet do 2 etapu AHAHAHAHAHAHAHAHA. LOL. Po za tym, bez żadnych rewelacji. Miło dzisiaj było. Słońce, trawa, natura, miłe towarzystwo. KOCHAM TEN STAN, LOL KIEDY CIEBIE MAM. I np: MAŁY INDIANIN NAPIĄŁ MIAŁY ŁUK! JAK ON MÓGŁ? NAPIĄĆ TAKI MAŁY ŁUK... A POTEM ZDECHŁ A TO PECH!
Wakacje minęły bardzo szybko i podsumowując to:
~dużo gadałam na skype, za co wszystkim moim rozmówcom dziękuję (BIG LOVE <333)
~No była Słowacja i Węgryy
~No i w końcu wrócił mój głupek! <33
Ogólnie rzecz biorąc nie było źle, przeczytałam sobie parę książek, no i było sporo zamulanie na kompie oraz działce, ale to standardzik.Od początku planowałam, że ta notka nie będzie długa, bo jakoś się wypaliłam w tej szkole... Muszę odzyskać wenę! Ale w ramach rekompensaty dodam wam filmik i parę zdjęć. 
A no i muszę pozdrowić parę osób: No to tak: POZDRAWIAM MOICH ZIOMKÓW! WSZYSTKICH PO KOLEI I WSZYSTKICH BARDZO MOCNO. POCZUJCIE ŻE ZOSTALIŚCIE PRZEZE MNIE MOCNO UŚCIŚNIĘCI! KOCHAM WAS!













No i pod tym adresem znajdziecie filmik: FILMIK, SRUTUTUT.
No i na koniec oczywiście piosenka bliska memu sercu :3333




wtorek, 28 sierpnia 2012

Though my mind could think I still was a mad man

"Nadzieja to dziwne uczucie. Antypody zdrowego rozsądku. Czasem dodaje sił, innym razem po prostu przeszkadza w trzeźwym spojrzeniu na istotę rzeczy. Korzystamy z niej, by usprawiedliwić nieprzemyślane czyny, i przeganiamy precz, kiedy może się stać rozstrzygającym argumentem w podjęciu poważnej decyzji."
Wracam z małego urlopu i znów sobie piszę. Od ostatniej notki zbyt wiele się nie działo. Moge jedynie to streścić. Było nocowanie u Patrycji... BYŁO. Był wypad na miasto.. BYŁ. Był wypad na działkę z Patryszją... BYŁ. No i moge powiedzieć jeszcze że obecnie pochłaniam Uniwersum Metro 2033: Do światła i... zajebista. Mogę z czystym sercem przyznać że kocham wszystkie książki z projektu Dmitra. No i oczywiście Supernatural, czyli najzajebistrzy serial ever.
Nie bardzawo mam wene o czym pisać, więc zostaje mi poczęstować zdjęciami i krótkim filmikiem.







No i teraz czas na bardzo zabawny(hehhehehe nie) filmik. Jakoś o dupe potłuc, ale jest. Także tego...
No i teraz jak zwykle piosenka... Mhmm... kocham!



wtorek, 14 sierpnia 2012

But some stupid with a flare gun burned the place to the ground.

"Mnie się wydaje, że życie, rzecz jasna, jest puste, i żadnego sensu w nim generalnie nie ma, ani nie istnieje przeznaczenie, to znaczy takie określone, jawne, tak że się rodzisz i wszystko już wiesz: moje przeznaczenie to być kosmonautą, albo, powiedzmy, baleriną, albo zginąć młodo… Nie, tak to nie. Kiedy przeżywasz wyznaczony ci czas… jakby to objaśnić… Może się zdarzyć, że przydarzy ci się coś, co sprawi, że będziesz wykonywał określone działania i podejmował określone decyzje, przy czym masz wolny wybór: jak chcesz, to robisz tak, jak nie – to inaczej. Ale jeśli podejmiesz prawidłową decyzję, to rzeczy, które się będą dalej z tobą działy, już nie będą, jak się wyraziłeś, przypadkowymi zdarzeniami. Będą uwarunkowane wyborem, którego dokonałeś. Ale jeśli znów znajdziesz się na rozstaju, i znów podejmiesz konieczną decyzję, potem pojawi się przed tobą wybór, który nie wyda ci się już przypadkowy, oczywiście, jeśli się tego domyślisz i będziesz umiał go sobie uświadomić. I twoje życie przestanie być po prostu zbiorem przypadków. Przeobrazi się… w fabułę, czy coś takiego, wszystko będzie ze sobą powiązane pewnymi ciągami logicznymi, choć niekoniecznie bezpośrednio. I to właśnie będzie twoje przeznaczenie. Na pewnym etapie, jeśli zabrnąłeś na swej drodze wystarczająco daleko, twoje życie tak bardzo zmieni się w fabułę, że zaczną ci się przytrafiać dziwne rzeczy, niewytłumaczalne z punktu widzenia nagiego racjonalizmu, bądź twojej teorii przypadkowych zdarzeń. Za to bardzo dobrze będą się wpisywać w logikę linii fabularnej, w którą teraz zmieniło się twoje życie. Myślę, że przeznaczenie nie istnieje sobie ot tak, trzeba do niego dojść, i jeśli wydarzenia w twoim życiu zaczną się układać w fabułę, to może cię to zabrać tak daleko… Najciekawsze, że człowiek może sam nawet nie podejrzewać, że to się z nim dzieje, albo widzieć wydarzenia w istocie nieprawdziwie, próbować je systematyzować zgodnie ze swoim światopoglądem. Ale przeznaczenie ma własną logikę."
Bożee czuję się okropnie. PATRYSZJA - YOU MADE MY DAY, BRO.
Kurde, jakby wielkie coś przygniotło mnie do ziemi. Potrzebuję wytchnienia.
Naprawdę, rozpaczać nie będę, dam sobie radę i sama.
Czas wziąć się za AK-47 Kałasznikow. My love, bitch.






I'M A LADYBUG






HOLY SHIT, I'M SO RUDE.