Congratulation moi mili. Doszliśmy do tego niesamowitego momentu gdzie wszystko się kończy i wszystko zaczyna. Tak właśnie. Rozpoczynamy rok 2013, który zleci zapewne tak samo jak wszystkie inne. Życzę wam i sobie przede wszystkim:
- Zdrowia, aby żaden pieprzony kaszel, katar czy ból brzucha nie pokrzyżował wcześniejszych planów.
- Zapomnienia, aby wszelkie winy i kłopoty zniknęły wraz z 2012.
- Dużo pieprzonego szczęścia, bo co by człowiek zrobiła bez odrobiny słońca nad jego całą, nieforemną i brzydką głową.
- Spełnienia tych nawet najskrytszych marzeń i aby każdy dzień był krokiem do celu. ;D
- Zrealizowania postanowień noworocznych
- I czego jeszcze tam chcecie ;D
A co do mnie: Rok 2012 był pełen nowych wrażeń, próbowania nowych rzeczy, ale także pełen trudu i starań. Uświadomiłam sobie parę rzeczy, za co jestem wdzięczna, po części samej sobie. Myślę, że w tym roku moje życie zmieniło się w pewnym sensie oraz, że jak zawsze ja się zmieniłam Chyba niczego, po za lenistwem nie żałuję, bo dzięki niektórym porażkom nauczyłam szybciej wstawać na nogi. Chciałam jeszcze podziękować wszystkim, którzy w minionym roku byli przy mnie, bo wiem, że często nie było to łatwe. I'M READY, 2013!
I'M GOING ON AN ADVENTURE!
- Zdrowia, aby żaden pieprzony kaszel, katar czy ból brzucha nie pokrzyżował wcześniejszych planów.
- Zapomnienia, aby wszelkie winy i kłopoty zniknęły wraz z 2012.
- Dużo pieprzonego szczęścia, bo co by człowiek zrobiła bez odrobiny słońca nad jego całą, nieforemną i brzydką głową.
- Spełnienia tych nawet najskrytszych marzeń i aby każdy dzień był krokiem do celu. ;D
- Zrealizowania postanowień noworocznych
- I czego jeszcze tam chcecie ;D
A co do mnie: Rok 2012 był pełen nowych wrażeń, próbowania nowych rzeczy, ale także pełen trudu i starań. Uświadomiłam sobie parę rzeczy, za co jestem wdzięczna, po części samej sobie. Myślę, że w tym roku moje życie zmieniło się w pewnym sensie oraz, że jak zawsze ja się zmieniłam Chyba niczego, po za lenistwem nie żałuję, bo dzięki niektórym porażkom nauczyłam szybciej wstawać na nogi. Chciałam jeszcze podziękować wszystkim, którzy w minionym roku byli przy mnie, bo wiem, że często nie było to łatwe. I'M READY, 2013!
I'M GOING ON AN ADVENTURE!
Ps. Tą notkę skończyłam już ze dwa tygodnie temu, ale zapomniałam ją dodać. Little fail :((((((
Zapomnieć dodać notkę, hahah Izaa... xD
OdpowiedzUsuńJa też żałuję lenistwa, oddałbym wszystko żeby mi się chciało tak jak mi się nie chce. :/