poniedziałek, 21 listopada 2011

Lubię jeść kanapki z masłem!

No dobra, czas na druga notkę! Wo Hu! Po raz kolejny nie wiem za bardzo o czym pisać, więc będę zmyślać... Standard! :D No to sobie dzisiaj posiedziałam w domu...(Nie lubię lekarzy!). Nie lubię tego irytującego dźwięku z komunikatora na wl. (dziękuję człowieku który tak namiętniej spamuje pewną osobę, a ja ciągle słyszę ten dźwięk)
Skoro już sobie ponarzekałam to mogę przejść do rzeczy. Dzień w domu wbrew pozorom nie był taki nudny. Po pierwsze przeszłam do końca Fallout New Vegas (chyba 5 raz z kolei, ale za każdym razem tak samo fajnie),  potem zaczął do mnie dzwonić jakiś ktoś z zastrzeżonego,a kiedy ja odbierałam, ten się rozłączał... Chyba za 5 razem zamiast się rozłączyć puścił jakąś głupią muzyczkę, to się wkurzyłam i powiedziałam żeby poszedł się leczyć, bo ma chyba niedowład mózgu, no i miałam spokój :D Resztę dnia spędziłam na czytaniu: "Romea i Julii", brzdąkaniu na gitarce, no i oczywiście na bezsensownym przesiadywaniu na wl, więc nie było tak źle.
Jedynym minusem jest chyba ten ohydny syrop co smakuje jak pomidory z mąką. A ja nie lubię pomidorów (fuuu!). Jestem trochę zmęczona bo nie dość że mnie kaszel męczył to jeszcze ktoś mnie trzymał na skype... (Ciekawe kto? :O). Damn! To notka zamienia się w jedno wielkie narzekanie. Trzeba to zmienić!
 Teraz przechodzę do miłej jak dla mnie część, ponieważ uświadamia mnie ona, że są jednak ludzie fajni na tym świecie, czyli... Najlepsi z najlepszych, finał plebiscytu "Lubie was" oraz plebiscytu: "Viva Ci najfajniejsi". Oto oni:
Piotrek-wyślij sms o treści 1 na numer: HOT
Gabi- wyślij sms o treści 2 na numer: Jesteś majsterkołiczem!
Agrafka- wyślij sms o treści 3 na numer: Dzień dobry, przyniosłem czajnik.
Ola(Britt)- wyślij sms o treści 4 na numer: Bierz się za swojego Bartusia!
Annu- wyslij sms o treści 5 na numer: Nie zabieramy futra? Nie zabieramy. Ahahaha!
Oluuu- wyślij sms o treści 6 na numer: Ale kiedyś ogromne zegarki były!
No dobra, nieuchronnie zbliżamy się do końca, wiec czas się pożegnać. Chciałam tak tylko dodać, że kisiel jest lepszy niż budyń, i nie wypierajcie tej informacji z siebie! No dobra to ja się żegnam!

Au revoir

1 komentarz: