czwartek, 19 lipca 2012

Big iron on his hip

Tak odczuwam już pierwsze skutki wakacji... Powracające wspomnienia, uzależnienia... czyli moje kochane gry!!! Ostatnio a raczej od 4 lat męczy mnie moje kochanie czyli: Fallout 3  oraz męczące mnie od 2 lat kochany Fallout New Vegas... tak każdy ma swoje słabości, moją słabością jest ta postapokaliptyczna gra. Uwielbiam to ciągłe napięcie, te zmutowane stworzenia które atakują mnie znienacka, kocham tą chorą grę! I w każde wakacje od wyjścia tych gier jaram się i gram, przeszłam ją całą setki razy, ale nadal kręci mnie w takim samym stopniu, a już tej jesieni wychodzi... FALLOUT 4: SAN FRANCISCO! Ahhh kocham too.
 Tak ogólnie to póki co prawie cały pierwszy miesiąc zleciał na łażeniu nad zalew, siedzeniu na działeczce albo graniu na kompie. No i trochę oczywiście skajpajowania. :D
No i niestety taka natura człowieka pochwalę się że mam nowego laptopaa... WO HUU!!!
No i ogólnie jara mnie on ponieważ Fallout 4 powinien chodzić na nim nieskazitelnie. Ma tam jakieś blu-reye, ma tam te wejście DVB-T i inne duperszmity, ale FALLOUT 4!! Nie pogardzę także GTA 4, no ale są priorytety(If you know what i mean). No i tego samego dnia co dostałam tego notebooka pc nocowała u mnie Patrycjoszka no i oczywiście już wypróbowałyśmy kamerkę, a skutki tej przygody zobaczycie w dalszej części.
 Tak po za tym to trochę przypał bo pogoda trochę się zwaliła  i jest pochmurno i głupio, ale trzeba to jakoś przeżyć i dalej gnać... Przynajmniej jest czas na granie i czytanie, zamiast siedzieć na tym dworze i ograniczać swoją wyobraźnie do rzeczy tak przyziemnych jak spacer, trawa itp. Choć nie... czekam już na troszkę słońca, bo miałam obiecane, że będę mogła skorzystać z wiatrówki na działce... ach te przezorne bezpieczeństwo... to tylko wiatrówka... Trudno nią zabić Radrakana a co już mówić Supermutanta, albo centaura... :D
 No i dzisiaj ogólnie rzecz biorąc było trochę nudno więc przełączyłam się na to DVB-T... A tam moja ukochana komedia romantyczna: "Dziś 13 Jutro 30". Film ten był pierwszą komedią romantyczną która mi się spodobała. Trafiała do mnie ponieważ pokazywała nastawienia takiej dziewczynki do świata dorosłych... Często robię taki mały powrót do przeszłości ponieważ bardzo lubię ten film i jestem w jego posiadaniu.
 Chyba to by było na tyle, w końcu nic póki co takiego ciekawego się nie dzieje. Teraz mała poracja głupich zdjęć z kamerki! :D






Boże jesteśmy chore psychiczniee... :D W każdym razie tradycyjnie piosenka na koniec i pozdrowienia dla ziomków/stonków/momków (WHO CARES?) A tak po za tym to: NARA WAM BICZES!!
Omnomnomnomnomnomnm


1 komentarz: