Jak łatwo jest zapomnieć o czasie... Kurde dzień za dniem, wakacje uciekają tak szybko jak piasek przelewający się pomiędzy palcami, potrzebny mi znak stopu. Nie cierpię tego nakazanego, bezlitosnego czasu. "Rozwal swój zegarek, a zobaczysz w co przeobrazi się czas, to bardzo interesujące. Zmieni się nie do poznania. Przestanie być rozdrobniony, rozbity na kawałki, godziny, minuty, sekundy. Czas jest jak rtęć: rozdrobni się go a on znowu się zrośnie, znowu stanie się niepodzielną całością. Ludzie go oswoili, uwiązali na łańcuszki swoich zegarków kieszonkowych i stoperów, i dla tych, którzy trzymają go na łańcuchu, biegnie jednakowo. Ale spróbuj go oswobodzić, a zobaczysz: dla różnych ludzi czas płynie inaczej, dla kogoś wolno i ociężale, odmierzany wypalonymi papierosami, wejściami i wyjściami, a dla innego pędzi i zmierzyć go można tylko przeżytymi żywotami."
A tak ogólnie to w końcu wiem kiedy jadę na te wakacje! Początku sierpnia, NADCHODZĘ! Tylko w tym problem, że nie wiem jeszcze gdzie. Ale tego dowiem się z czasem! Marzy mi się teraz Czarnogóra i Chorwacja samochodem, ale mama chce samolotem na Krym ;-; W każdym razie, najbliższe plany to odpoczynek, trochę spotkań z przyjaciółmi itp. W każdym razie nic nadzwyczajnego.
No i jaram się powrotem Pyśki ♥♥ No i oczywiście już wczoraj u mnie nocowała, i wróciłyśmy po 21 do domu. No i było fajnie no i super. Tylko to gorąco... Niby teraz jest chłodniej, ale ja tego kurde nie czuję! Ciągle zdycham, nie mogę w nocy spać bo jest mi gorąco, więc noce albo przegaduję( me gusta rozmowy do 4♥) albo czytam książki, więc ten czas jakoś spożytkuję. :D
No i jutro wypad do kina z bratem! WO HU! Będziemy jarać się Epoką Lodowcową 4 omnomnomnomn! A potem chyba będę oglądać z Olką "Nietykalni" więc będzie trochę filmowo :33. No a jak mi się będzie nudzić to znowu będę pewnie strzelać "proartystyczne" focie, więc mam co robić (zabawa aparatem me gusta). I do tego mama ciągle mnie męczy żebym posprzątała w pokoju, ale to takie TRUUUDDNNEEE. A i chce się tez pochwalić, że dziś zrobiłam pierwszego w swoim nędznym życiu OMLETA! Był mniamsi bo zrobiłam go ze startymi jabłkami i cynamonem♥♥♥ I ogólnie rzecz biorąc w tym akapicie jest napisane o wszystkim i o niczym, więc po co porządek w wypowiedziach? Who cares? Lepiej żeby było chaotycznie, so nie?
O matko jak ja uwielbiam zapach palącej się właśnie świeczki, zapach roztaczający się w moim pokoju. I ten niespokojny, jasny ogień, który mimo swojego chaotycznego ruchu, daje sercu spokój i ciszę. Z daleka można wychwytać go jedynie zmysłem węchu i wzroku, ponieważ jest on bezszelestny. Gorzej by było gdyby się świeczka wywróciłam i spaliła cały dom, wtedy nie byłoby tak fajnie. W każdym razie, koniec tematu świeczki.
Mimo iż notka jest krótka to pisałam ją już z godzinę ;-; Mały przerywnik na poczytanie bratu książki na dobranoc, chwilka na zrobienie sobie herbaty. Tak poza tym to pisałam niedawno, a to na Blogu Pjotrka, a to na swoim, więc nie bardzo mam co pisać, dlatego nadszedł czas na zdjęcia
Z wąsem
Takie tam z kucykiem.
Nie jest super, ale jest!
Co robię kiedy się nudzę!
Zdjęcie nieba omnomnomn
Świeczuszka!
♥Słowacki
Także tego... Jak zwykle pozdrawiam moich ludzi, dzięki którym, w życiu piękne są chwile. No i nadszedł czas pożegnania, wiem, że krótkie, wiem że bez pasji.Ale KURDE JEST! WIĘC CIPS WSZYSTKIM NA DROGĘ I AU REVOIR!~
No i na koniec kochana piosenka: ♥
Omg... Kocham twoje notki! ♥_♥
OdpowiedzUsuńA najbardziej mi się podoba kawałek ze świeczką w roli głównej xDDDDDDDDD Więcej notek! :3
Jak będzie za dużo to będę dalej pisac o takich głupotach jak świeczka! ;-;
Usuń